Strona wykorzystuje pliki Cookies

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

4/03/2020

Nie wiesz co robić w niedzielę? Wpadaj do Starego Browaru!

Co robić w Starym Browarze w niedziele wolne od handlu, kiedy wszystkie sklepy są zamknięte? Cieszyć się czasem z najbliższymi, korzystając z pysznego jedzenia czy atrakcji kinowych. Późne, leniwe niedzielne śniadanie, zdrowy lunch, obiad na orientalną nutę, wegańskie lody czy film w najwygodniejszych w Polsce fotelach – tego wszystkiego zaznasz w poznańskim Starym Browarze. Tu niedziele nie są nudne! Także bierz przyjaciół, chłopaka czy dziewczynę, a nawet i całą rodzinę by spędzić wspólnie wolny czas.

LENIWE I ZDROWE ŚNIADANIE W PROJEKT KUCHNIA

Leniwe  śniadanie, które rozciągamy w czasie, by nigdy nie miało końca? Tylko w restauracji Projekt Kuchnia, mieszczącej się na dziedzińcu Starego Browaru! Miejsce, które uwielbiam, gdyż rozpieszcza mnie smakiem, dobrej jakości produktami i karcie menu, w której zawsze znajdę coś zdrowego, wegańskiego i co ważne, zrobionego z najlepszej jakości składników. Lubię tu jeść, a także popijać idealnie spienione cappuccino z mlekiem migdałowym i po prostu być. Niepowtarzalny klimat miejsca koi zmysły i pozwala naładować baterię do kolejnych wyzwań.

W Projekt Kuchnia warto rozpocząć dzień. Od rana znajdziemy tu ciszę, uśmiechniętą obsługę i menu pełne smakowitych pozycji śniadaniowych. Wybór jest tak przeogromny, że trudno zdecydować się na jedno danie. Na szczęście, w pogotowiu zawsze czeka obsługa, która dokona wszelkich starań, by nam doradzić, zwłaszcza, gdy jesteśmy weganami, wegetarianami czy unikamy glutenu.

Ostatecznie spróbowałam dla Was kilku wyjątkowych pozycji, ale i tak ciężko by mi było polecić Wam jedną, gdyż wszystko smakowało bosko. Tu się naprawdę znają na daniach kuchni wegańskiej, wiedzą jak "ugryź" tofu czy stworzyć aksamitny budyń z kaszy jaglanej! Dlatego do Projektu Kuchnia trzeba po prostu przychodzić i eksplorować menu. Jajecznica z tofu z cebulką i boczniakami oraz mnóstwem świeżych warzyw i sałat oraz pieczywem własnego wypieku, kremowy budyń jaglany z prażonymi orzechami i owocami, pudding z chia z musem mango, pudding z tapioki z czerwonymi owocami, odżywczy koktajl bananowo-malinowy z chia… Czy to nie brzmi rewelacyjnie? Tak mogłabym rozpoczynać każdy dzień.

JEDZENIE DAJĄCE SZCZĘŚCIE W KWIACIARNI!

Jeden z popularniejszym punktów na mapie Starego Browaru, powstały na miejscu dawnej kwiaciarni. Stąd oczywiście nazwa miejsca słynącego z późnych śniadań, oferty lunchowej, różnorodnej oferty tapas (także wegańskiego), które można popijać prosecco czy winem z kija. To miejsce do którego możecie wpadać o każdej porze, zwłaszcza w leniwą niedzielę. Uwielbiam przesiadywać w zimowym ogródku Kwiaciarni, w którym mogę rozkoszować się jedzeniem i jednocześnie cieszy widokiem parku Starego Browaru.

Śniadanie podają tu do godz. 13, co jest idealnym rozwiązaniem na niedzielę, kiedy wczesne zrywanie się z łóżka nie jest niczym pożądanym. W ofercie znajdziecie jajka pod różną postacią, bajgle, a także tofucznicę czy bowl wegański. Co więcej, do śniadania za lampkę prosecco zapłacisz jedyne 5 zł.

Tym razem w Kwiaciarni skusiłam się na niedzielny, wczesny lunch na który zamówiłam to, co od dawna mnie kusiło - Miskę szczęścia. Misek szczęścia w ofercie jest chyba sześć lub siedem rodzajów, a każdy z nich oferuje coś zupełnie innego. Nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła miski z grillowanym tofu, kuskusem, awokado, sałatą, pieczoną ciecierzycą, grillowanymi pomidorami i pieczarkami, hummusem z batatów, kukurydzą, sosem hoisin, świeżymi ziołami i sezamem. Prawda, że skład dania zwiastuje prawdziwe kulinarne szczęście? I niewątpliwe, moje kubki smakowe radowały się każdym kęsem potrawy! Wszystkie składniki idealnie komponowały się ze sobą tworząc danie pełne dobroci. Bardzo lubię tego typu dania, do których wrzuca się „trochę tego, trochę tamtego” i sama bardzo często tworzę je w domu. Największym sprawdzianem dla Kwiaciarni było tofu, gdyż trzeba wiedzieć, jak je przyrządzić by nie było mdłe i bez wyrazu. To podane w „misce szczęścia” zjadłam jako pierwsze, tak mi smakowało!

Oprócz dania pełnego uśmiechu zamówiłam moje ulubione guacamole (awokado to życie!) i kurkuma latte, oczywiście na roślinnym mleku. Oprócz wzmacniającej oporność wersji latte, w ofercie znajduję się także buraczane, matcha i chai latte. Każde możecie zamówić z dodatkowym szotem kawy lub bez. Ja tym razem postawiłam na wersję bez kofeiny, równie pyszną i co najważniejsze, niesamowicie zdrową.

GDZIE NA COŚ SŁODKIEGO? KONIECZNIE DO GRYCANA!

Grycan to świeżynka na mapie gastronomicznej Starego Browaru. Znajdująca się od pewnego czasu w Pasażu wyspa przyciąga wielbicieli lodów, a zwłaszcza poszukiwaczy ich wegańskiej wersji, gdyż marka Grycan w zeszłym roku wypuściła na rynek pyszne bezmleczne lody, które smakują i wyglądają jak ich tradycyjny odpowiednik. Co więcej, to lody, które nie mają w sobie ani grama cukru, gdyż do produkcji wykorzystano jego zdrowe zamienniki – ksylitol czy syrop daktylowy.

Do wyboru macie trzy wyjątkowe smaki – wanilia, masło orzechowe i czekolada. Możecie kupić jedną gałkę albo ze wszystkich smaków skomponować lodowy deser, koniecznie w towarzystwie owoców. U Grycana wypijecie również świeżo wyciskane soki owocowe czy aromatyczną kawę, która idealnie skomponuje się z lodową słodyczą. Zjecie także pyszne ciasta, w tym wegańską szarlotkę. Tak! Grycan wprowadził do swojej oferty ciacho idealne dla osób będących na diecie wegańskiej. Teraz alergie pokarmowe czy określona dieta nie jest już ograniczeniem, by zjeść tu coś pysznego.

KUCHNIA JAPOŃSKA I KOREAŃSKA W "ART SUSHI"

Na sushi zawsze jest dobry czas, zwłaszcza w wolny dzień, kiedy nikomu nigdzie się nie spieszy. Warto bowiem chłonąć klimat Art Sushi, nietuzinkowego miejsca na mapie Starego Browaru, znajdującego się dokładnie na jego Dziedzińcu. Jeśli jesteście fanami dań japońskich i koreańskich, swoje kroki koniecznie skierujcie do tego popularnego wśród Poznaniaków miejsca. Art Sushi sprawdzi się idealnie na lunch ze znajomymi, rodzinny obiad a także na romantyczną randkę.

Na wystrój restauracji składają się odcienie czerni i brązów, które tworzą bardzo intymny klimat. Do dyspozycji mamy także tzw. tatami, czyli inspirowany tradycją japońską zakątek, w którym możemy się odseparować od reszty gości, jednak gdy pogoda na to pozwoli, polecam zająć stolik na urokliwym ogródku Dziedzińca Starego Browaru.

W Art Sushi, jak sama nazwa wskazuje, nie może zabraknąć sushi, którego oferta jest naprawdę duża. Słyszałam, że można zjeść tu także pyszne wegańskie zestawy, dlatego musiałam to sprawdzić. Zamówiłam GUSAKI SET czyli wymarzony zestaw dla wegetarian i wegan (jeśli jesteście weganami poproście o zamienienie omletu na inny dodatek). Na cały zestaw złożyło wiele pysznych elementów m.in. nigiri: z awokado, z kampyo czyli tykwą, z shitake, z oshinko czyli rzodkiew japońską czy maki z awokado. Całość przyrządzona na miejscu, z możliwością zabrania na wynos. Do tego tradycyjna japońska zielona herbata i jesteśmy w niebie!

W menu Art Sushi jest dużo opcji wegańskich i to nie tylko wśród sushi. Znajdziecie w nim m.in. chrupiące warzywa sezonowe w tempurze, smażone tofu podawane z sosem tariyaki czy pikantną koreańską zupę z kiszonej kapusty pekińskiej. W poszukiwaniu odpowiednich dla nas dań pomocą służy uśmiechnięta i obeznana z daniami obsługa.

Art Sushi to niewątpliwie miejsce, w którym warto celebrować czas i pyszne jedzenie w gronie znajomych. Jeśli jeszcze tam nie byliście, koniecznie nadróbcie zaległości.

 

NIEDZIELA W NAJWYGODNIEJSZYM W POLSCE KINIE

Z czym czy się kojarzy leniwa niedziela, bo mnie oczywiście z kinem. Przecież nic tak nie poprawia humoru jak spędzenie seansu w towarzystwie najbliższych i to w jednej z najbardziej nowoczesnych i komfortowych sal kinowych. Multikino w Starym Browarze jako pierwsze kino w Polsce zostało wyposażone w najbardziej nowoczesne, sterowane elektronicznie fotele, w których możemy oglądać film praktycznie leżąc.

To my decydujemy, jaka pozycja jest dla nas najwygodniejsza i używając jedynie jednego przycisku możemy ją zmienić wedle uznania, co wpływa na jeszcze większą satysfakcje z wizyty w kinie. Fotele są szersze i o wiele wygodniejsze niż w innych kinach, także oglądając film możemy się poczuć jak prawdziwy vip. Nieprzypadkowo nazwano fotele „SUPERVIP” 🙂 . Także po pysznym niedzielnym śniadaniu czy wegańskich lodach warto spędzić czas właśnie w kinie.

Pamiętajcie, że Multikino oferuję Wam wyjątkową kartę „Rodzina do Kina”. Z kartą każdy płaci tyle samo co dziecko.

Przed seansem oprócz zakupu popcornu warto wpaść do kawiarenki Multikina Casablanca, gdzie napijecie się pysznej kawy czy herbaty.