• Do łezki, łezka WPIS | 22.11.2011

    Ochłonęliście już po festiwalu? Zimowa aura na pewno sprzyja. Ja w wirze pracy nie zdążyłam nawet zauważyć, że od ostatniego wpisu miną już prawie miesiąc.

    Cóż, nie lubię się żegnać i zawsze przedłużam ten moment w nieskończoność. AFF 2011 to już historia. 12 dni pracy, zabawy, zawiązywania przyjaźni za nami. Napisałabym, że nigdy was nie zapomnę, ale dużo było by w tym nieprawdy. Raczej nie zdążę was zapomnieć, bo za niecałe 11 miesięcy widzimy się znów. A może nawet szybciej, choćby w Łodzi albo Warszawie. Z przyjemnością będę śledzić wasze poczynania wierząc, że za rok spotkamy się pełni nowych doświadczeń i słodkich wspomnień. Ktoś z tegorocznych absolwentów pewnie przejmie po mnie pisanie bloga, ktoś inny będzie robił zdjęcia i tworzył logo. Taka kolej rzeczy. Tak przynajmniej wygląda to w rodzinie, a nie mam wątpliwości, że taką właśnie tworzą ludzie wokół AFF.

    Trochę to ckliwe, ale zawsze miałam ochotę na taki wpis, a nigdy mi nie wypadało. Ewa dzięki za wspólne oglądanie TV i plotkowanie w pokoju. Ada i Monika cały czas wspominam nasze „pidżama party”. Natalia, Kasia, Paweł czekam na jeszcze jeden odcinek „Top Model” w waszym towarzystwie. Hania, Marcin, Basia, Ania, Agnieszka, Grzegorz i wszyscy, których nie wymieniłam, bez was AFF byłby tylko kolejnym bezcelowym spacerem po Starym Browarze.

    Dziękuje za wszystko. Olga

  • Laury WPIS | 24.10.2011

    Piękni, młodzi, zdolni. Od wczoraj znamy zwycięzców AFF 2011.

    Nagrodę w kategorii Fashion Design otrzymała Dominika Grzybek. Zaprojektowana przez nią sukienka uszyta jest z ręcznie „wyszarpanej” grzebieniem tkaniny. Efekt jest bardzo ciekawy. Dominika lubi projektować na zasadzie zaskoczenia, dodawać do klasycznych krojów nie pasujące elementy. Takim jest chociażby jaskrawa kieszeń naszyta z przodu jej sukienki. Wykonana przez Dominikę tkanina, to jej pierwsza, choć zapewnia, że nie ostatnia, zabawa z materiałem. Na co dzień Dominka studiuje projektowanie ubioru na Łódzkiej ASP pod czujnym okiem Małgorzaty Czudak i Michała Szulca. Zwycięstwo dało jej nową energię i siłę do projektowania. Jej dotychczasowe osiągnięcia możecie obejrzeć na jej fanpage’u na facebooku.

    Fashion Drawing. W tej dziedzinie nagrodę otrzymała Katarzyna Smoczyńska, 22 letnia studentka grafiki w Poznaniu. Jej konkursowy projekt był inspirowany kolekcją Celine. Choć Kasia studiuje grafikę, to o wiele bliżej jej do klasycznej, modowej ilustracji. Na warsztaty Tomka Sadurskiego próbowała dostać się dwukrotnie. Jest zawzięta. Kiedy już dostała się, od razu osiągnęła swój cel. Przekonajcie się sami jak zdolna jest Kasia wchodząc na jej stronę z rysunkami.
    http://www.smoksmoczynska.pl/

    Na tegorocznych warsztatach Fashion Writing poprzeczka była naprawdę wysoka. Zrobienie 100 stronicowego magazynu modowego to nie to samo co niewinny, zeszłoroczny Zin. Tematy były świetne, konkurencja duża. W końcu udało się wyłonić laureatkę. Została nią Kasia Kamińska, żywiołowa 22 latka spod Lublina, która niczego się nie boi. Swój charakter pokazała w przygotowanym podczas festiwalu reportażu pod roboczym tytułem „Oldshoole”. Jest to historia nietuzinkowych Poznaniaków, którzy mimo swojego wieku potrafią bawić się i myśleć jak młodzi ludzie. Więcej nie będę zdradzać. Mogę tylko powiedzieć, że Kasia właśnie przeniosła się z Krakowa do Warszawy żeby studiować dziennikarstwo i turkologie. W przyszłości chciałaby łączyć modę ze sztuką reportażu, najlepiej mieszkając w Stambule. Nie spuszczajcie jej z oka!

    Kolejną dumną kobietą jest zwyciężczyni Fashion Photography- Olga Ozierańska. Swoim cyklem zdjęć o licealnej koleżance Mai, która jest transseksualistą, zrobiła olbrzymie wrażenie. Dotychczas zajmowała się głównie zdjęciami modowymi, dzięki prowadzącemu- Rafałowi Milachowi, odkryła moc dokumentu. Oprócz serii o Mai-Majorze podczas warsztatów przygotowała również projekt o bokserkach. Sama walczy z przyszłością. Niedawno skończyła wydział Intermediów na poznańskiej ASP. Dzięki AFF już wie, że jej drogą jest fotografia. Nie boi się żadnych tematów, bliska jest jej problematyka gender, którą omawiał w swojej pracy licencjackiej. Jeśli akurat nie fotografuje, to działa w grupie audio performance OKO. Ma dobre oko. Popatrzcie tylko:
    www.rebelia.carbonmade.com

    Biżuteria też jest kobietą. Laureatką Fashion Jewellery jest Marta Litarowicz- Migdal. Marta jest z Międzyrzecza Wielkopolskiego, ale od dłuzszego czasu mieszka w Poznaniu, na co dzień zajmuje się projektowaniem i grafiką, od dwóch lat również biżuterią. Najpierw dla zabawy, teraz już całkiem na poważnie. Jej konkursowy projekt to kolekcja broszek, opasek, poduszeczek. Wszystkie są wykonane z tkanin z nadrukami wymyślonymi przez Martę. Jej biżuteria jest szalona i bardzo pomysłowa. Jej zastosowanie, wygląd końcowy zależy w zasadzie od nas samych. Możemy zmieniać obręcze, przepinać szpilki, dodawać łańcuszki, bawić się. Trudno opisać słowami to co Marta potrafi zrobić z kawałka materiału, starego łańcuszka, kryształków. Wejdźcie w jej świat www.picapica.co i pobawcie się sami. Uwaga, może zauroczyć. Ja się zakochałam.

    Na koniec laureat rodzynek. Pierwszy mężczyzna, pierwszy zwycięzca pierwszych warsztatów Fashion Video. Tomasz Biskup. Poznaniak. Samouk. Człowiek oddany sprawie. Przez długi czas pracował w agencjach zajmujących się projektowaniem graficznym. Trzy miesiące temu wziął swoje 26 letnie życie we własne ręce i otworzył biznes. Pan swojego losu. Teraz chciałby najbardziej skupić się na robieniu video. Dziewczyna wciągnęła go do świata mody, ale nie ma też nic przeciwko robieniu klipów muzycznych. Wygrana to moment przełomowy w jego życiu. Tomek stawia wszystko na jedną kartę. Zaufał video. Czy video tez mu zaufa? Ja i W. P. Onak wierzymy w to mocno!
    www.tomaszbiskup.com

    Art & Fashion Festival 10 sec. project from Tomasz Biskup on Vimeo.


    Pogratulować trzeba też wyróżnionym: Edycie Iwonie Filipowicz (Fahion Design), Arlettcie Magierze (Fashion Jewellery), Annie Matusznej (Fashion Photography), Pawłowi Zawiślakowi (Fashion Drawing), Pawłowi Kędzierskiemu (Fashion Writing) i Tomaszowi Ziółkowskiemu (Fashion Video).

    Cieszę się waszym sukcesem!

  • Czar prysł WPIS | 22.10.2011

    Czar prysł. Festiwal AFF się skończył. Znamy już zwycięzców tegorocznej edycji.

    Zanim jednak ich wam przedstawię pisemnie, proponuje żebyście poznali ich osobiście. Dziś o 13 na Szachownicy w Stary Browarze będzie można zobaczyć zwycięskie prace, porozmawiać z uczestnikami, posłuchać o warsztatach. To niepowtarzalna okazja, żeby przyjrzeć się nowym „młodym zdolnym”. Spotkanie poprowadzi jak zwykle w świetnym stylu Dorota Wellman. Wstęp wolny, więc w ramach brzydkiej pogody i handlowej soboty przyjdźcie po odrobinę wiedzy i fashion do Browaru. Będę na was czekać!

  • Wielki finał! WPIS | 21.10.2011

    Już za parę godzin oficjalnie skończy się festiwal Art and Fashion 2011.

    Wszystko co dobre szybko się kończy. Jeszcze przed chwilą wszystko było nowe, nieodgadnione, świeże. Teraz projekty są już skończone, znajomości zawiązane, łzy wylane i wieczory przetańczone. Przed nami ostatnia, najważniejsza noc. Najpierw dużo emocji a potem zabawa do białego rana. Tegoroczny festiwal był jak wszystkie poprzednie edycje wyjątkowy. Co roku coś się zmienia, co roku na lepsze. Tym razem doszedł nowy warsztat video, który na pewno można uznać za udany. Miałam przyjemność oglądania finalnych projektów i muszę przyznać, że byłam pod ich wielkim wrażeniem. Zmieniła się też formuła Fashion Writing, zamiast dodatku do Exklusiva w tym roku warsztatowicze tworzyli prawie 100 stronicowy magazyn o modzie, który od stycznia będzie można kupić w księgarniach i butikach. Reszta „po staremu”, ale wciąż z nową energią. Kto okaże się najlepszy? Kto pojedzie do Londynu? Czyje projekty zostaną uznane za najciekawsze?

    Odpowiedzi na te pytania już dziś o 22 na szachownicy w Starym Browarze. Będzie ogłoszenie wyników, pokazy mody a na deser koncert Marianne Faithfull. Wejście tylko za zaproszeniami. Wpadajcie!

  • Jak w ukropie WPIS | 20.10.2011

    Do rozstrzygnięcia festiwalu jeden dzień. Emocje sięgają zenitu.

    Czwartek jest pod hasłem uwijania się. Na warsztatach projektowania pełne skupienie, które przerywa pokrzykiwanie Krzyśka Stróżyny. Na rysowaniu lekko nerwowo. Ostanie poprawki, maźnięcia, kolorowanie. Tomek Sadurski uważnie przegląda konkursowe rysunki. U Orskiej dokumentacja biżuterii. Uczestnicy warsztatów pisania siedzą po kątach w Bookareszie i robią groźne miny. Hania i Marcin padają ze zmęczenia sczytując kolejne poprawki poprawek. W. P. Onak przetrzymał uczestników video do 7 rano więc w jego grupie trudno mówić o świeżej energii, ale robią co mogą. Tylko foto ma wolne, bo Rafał Milach musiał wyjechać rano. W powietrzu czuć stres, napięcie, ale też pozytywną motywację. Wszyscy są już bardzo zmęczeni i z nadzieją czekają na wielkie BUM, którym będzie finał.

    Jutro o 12 godzina zero. Obrady komisji. Trzymam mocno kciuki. Byliście świetni!

  • Idzie nowe! WPIS | 20.10.2011

    Od wczoraj do Starego Browaru zjeżdżają się absolwenci AFF. Nadchodzi najprzyjemniejszy moment, wspólnych spotkań, rozmów, wspomnień i co najważniejsze poznawania nowych uczestników.

    Festiwal powoli zapełnia się ludźmi. Na obiedzie spotkałam Kasie Pawlicką, Ale Caban i Tomasza Marcina Wronę z zeszłorocznego Fashion Writing, w hallu Olę Przybysz i Julię z biżuterii, w księgarni Anię z foto i naszego rekordzistę czyli Roberta Kutę, który w tym roku idzie już po raz trzeci na galę. Dobrze to świadczy o festiwalu, że ludzie chcą na niego wracać i się z nim utożsamiać.

    Powoli można już też mówić o tradycjach AFF. Jedną z nich jest na pewno co czwartkowe oglądanie programu „Top Model”. Wczoraj z tej okazji doszło do przełomowego spotkania. Zarówno zeszłoroczni, jak i tegoroczni uczestnicy warsztatów Fashion Writing spotkali się w pokoju 109 na wspólne przeżywanie przygód pięknych modelek. Było hucznie, tłoczno i głośno. Telewizor tak naprawdę się nie liczył, był tylko pretekstem do rozmowy. Wymienialiśmy doświadczenia, dyskutowaliśmy o tematach, obgadywaliśmy konkurencję. Fajnie być razem. Paweł dzięki za lokum!

  • Przy barze w Dragonie WPIS | 19.10.2011

    Warsztatowicze w dzikim szale pracy rozsypali się po Poznaniu. Można znaleźć ich wszędzie. Magdę z Fashion Drawing spotkałam przy barowym stołku.

    Początkowo myślałam, że Magda Rosół jest miłą nieznajomą. Uśmiechnęła się do mnie nieskazitelnie białymi zębami i zaczęła opowiadać o paskach wybielających. Po krótkiej, dentystycznej pogawędce okazało się, że Magda jest studentką protetyki we Wrocławiu. Nie w zębach jednak widzi swoją przyszłość, tylko w rysowaniu. Co prawda, nie wiadomo, co jej rodzice na to powiedzą, ale Magda zwykła się nie poddawać. Dawniej było trochę inaczej. Od zawsze rysowała, malowała, upiększała, ale bała się inwestować w tak niepewną przyszłość. Ośmieliło ją kilka zbiegów okoliczności. Na co dzień Magda prowadzi rysunkowego bloga, tam też znalazły ją redaktorki magazynu „Glamour” i zaproponowały współpracę. Tegoroczne warsztaty Fashion Drawing to dla Magdy poważne wyzwanie ale też duża satysfakcja. Zdaje sobie sprawę, że jako rysownik-amator umie o wiele mniej niż koledzy z Akademii Sztuk Pięknych, stara się jednak nie zrażać tylko pracować dwa razy więcej. W końcu taka okazja może się już nie powtórzyć, a Magda w wieku 21 lat postanowiła postawić wszystko na jedną kartę!

    www.megrosol.blogspot.com

  • Między piętrami WPIS | 19.10.2011

    W Słodowni, która na co dzień służy za salę wykładową Open University, dziś zawrzało. Na dwóch piętrach kręcili się fotograficy, modele i dziennikarze. Finał czuć w powietrzu.

    Wielkimi krokami zbliża się finałowa gala. Już w piątek spotkamy się wszyscy w Starym Browarze na pokazy mody i rozstrzygnięcie warsztatów AFF. Przygotowania ruszyły pełną parą. Na pierwszym piętrze Słodowni spotkali się dziś modele, którzy wezmą udział w pokazach końcowych. Przez najbliższe dni będą ćwiczyć choreografie i próbować występ. Dziś byli lekko stremowani, ale jak zwykle piękni.

    Na drugim piętrze w tym samym czasie odbywała się magiczna sesja. Jej bohaterem był Rafał Milach. Jego studenci robili mu portrety z chustą, które będą ilustracją do tekstu Ewy Sadowskiej, o najnowszej książce fotografa. Warto było zobaczyć tą sesje. Każdy z warsztatowiczów miał inną koncepcje i technikę. Po sesji studenci umówili się na pokazywanie swoich końcowych projektów. Jeden warsztat się kończy, drugi zaczyna. Oprócz Słodowni udało mi się, też dostać na wieże w której króluje W. P. Onak. Trudno było się przebić przez mur skupienia, ale udało mi się wydobyć 5 informacji od uczestników warsztatów video:

    1. Warsztaty są super.
    2. Pracy jest dużo.
    3. Raczej nie kręcą, tylko montują fragmenty, które mogą znaleźć w Internecie
    4. Wczoraj robili film o wybranej kolekcji mody
    5. Dziś ilustrują sentencje dotyczące mody

    Zapowiada się ciekawie. Jutro kończą, może uda mi się dowiedzieć czegoś więcej.

  • Do Słodowni marsz! WPIS | 18.10.2011

    Dziś drugi dzień podglądania romansu mody i filmu.

    Po wczorajszym, świetnym wykładzie Doroty Roqueplo przyszła kolej na kolejne spotkanie. Tym razem gośćmi Open Univeristy będzie kostiumolog Katarzyna Lewińska i dziennikarka filmowa Ola Salwa. Temat: Psychologia stroju w filmie i w codziennym życiu. Po wykładzie jak zwykle pokaz dla kinomaniaków. Dziś nieśmiertelna „Żółta łódź podwodna” i melancholijny „Piknik pod wiszącą skałą”.

    Wszystkich serdecznie zapraszamy. Zainteresowanym kostiumolożką Dorotą Roqupelo, która wczoraj poprowadziła bardzo interesujące spotkanie, zdradzę sekret: w przygotowanym przez warsztatowiczów Fashion Writing magazynie znajdzie się ciekawa rozmowa z Panią Dorotą przeprowadzona przez Natalię Jeziorek. Będzie trochę o pracy, ale też dużo o życiu prywatnym. Naprawdę warto!

  • Na kanapie w Bookareszcie WPIS | 18.10.2011

    Bookarest to fajna księgarnia w Starym Browarze i przy okazji miejsce warsztatów Fashion Writing podczas AFF. Miłe kanapy, dobre książki, herbata- łatwo tu kogoś poznać.

    Paweł Frenczak przysiadł się mimochodem. Jeszcze nie zdążyliśmy się na dobre poznać a on już zaczął pokazywać mi swoje zdjęcia i opowiadać o nich i o sobie. Było szybko i chaotycznie, ale trochę udało mi się zapamiętać. Najpierw padło pytanie o wiek, to z resztą chyba najczęściej omawiana kwestia na festiwalu. Wszyscy chcą wiedzieć czy bardziej jesteś „młodym gniewnym” czy raczej „dojrzałym poszukującym”.

    Paweł ma 26 lat. Trudno powiedzieć do, której grupy się zalicza. Skończył historię we Wrocławiu, więc nie jest już studentem, ale z drugiej strony uczy się w szkole fotografii w czeskiej Opawie, więc wciąż jest uczniem. Sam mówi, że dopiero teraz odnalazł swoją twórczą drogę. Do tej pory zajmował się zdjęciami prasowymi, reportażowymi, dziś chce połączyć te umiejętności z modą. Na festiwalu przygotowuje projekt o blokowiskach i stylu dresiarzy. Jako były sportowiec łatwo nawiązuje kontakt z poznańskimi łobuzami. Fotografie wyglądają obiecująco. Dziś przedsmak talentu – zdjęcia Pawła z koncertów, na których stara się ująć koncertowy dresscode. Chcecie więcej? Zajrzyjcie więc tu: www.pawelfrenczak.blogspot.com

  • Z kamerą jej do twarzy WPIS | 17.10.2011

    Moda i film lubią flirtować. Dziś i jutro specjalne atrakcje dla tych, którzy namiętnie śledzą ten romans.

    Magda M.”, „Plac Zbawiciela”, „Chłopaki nie płaczą”. Tytułów kultowych filmów i seriali do, których Dorota Roqueplo robiła kostiumy jest znacznie więcej. Te trzy pokazują tylko, jak szerokie są zainteresowania tej artystki. Czy seriale wpływają na modę ulicy? Jak się tworzy kostiumy do filmu? Jaka jest różnica między ubraniem a strojem? Odpowiedzi na te pytania i wiele innych znajdziecie dziś w Słodowni gdzie o 18.30 francuska kostiumografka, na stałe pracująca w Polsce, będzie miała swój wykład.

    Zapowiada się ciekawy wieczór. Tym bardziej, że po pasjonującym, jak się domyślam, spotkaniu będzie można zobaczyć w Multikinie świetny film. Film nie byle jaki, bo „Ostatnie tango w Paryżu” Bertolucciego. Jutro natomiast rozpoczynają się trzydniowe warsztaty video z W.P. Onakiem i znów film spotka się w modą. Kamera akcja! Będzie się działo.

  • In Motion Now vol.3 WPIS | 16.10.2011

    Nie macie planów na mroźny, niedzielny wieczór? Wpadnijcie więc na 18.30 do Słodowni na ostatni wieczór z serii In Motion Now.

    Tym razem Tomek Sadurski pokaże fragmenty filmów fabularnych z modą w tle. Będzie można zobaczyć między innymi „Samotnego mężczyznę” Toma Forda czy „Jestem miłością” Luca Gaudagnino czy „Czarnego łabędzie” Darren’a Aronofsky’ego. Wszystko za darmo, na dużym ekranie i w świetnej atmosferze. Na rozgrzewkę mój ulubiony fragment jednego z filmów. Zgadnijcie którego?

  • Z pokoju 205 WPIS | 15.10.2011

    Kolejne dni festiwalu, kolejne znajomości i kolejne odkrycia. Dziś bohaterowie wczorajszych rozmów. Magda, Paweł, urzekła mnie wasza historia.

    Magda Marszalik pochodzi z Rabki. Robieniem biżuterii zajmuje się od praktycznie od zawsze, a sprzedaje ją od 17 roku życia. Kiedy pytam o pierwszą inspirację, po długi namyśle odpowiada, że były to kolczyki mamy. Magda głównie plecie. Technika w, której pracuje nazywa się wire-wrapping i polega na oplataniu drucika wokół zaprojektowanej w srebrze formie. Praca wymaga dużo czasu i skupienia dlatego Magda zrezygnowała ze studiów i zajęła się tylko robieniem biżuterii. Magda ma dopiero 21 lat ale nie ma wątpliwości co do tego czym chce się zajmować w przyszłości. Kilka miesięcy temu spontanicznie przeprowadziła się do Poznania, warsztaty Fashion Jewellery to spełnienie jej marzenia o spotkaniu z Anią Orską.
    www.magdalenamarszalik.blogspot.com.

    Paweł Kędzierski to dumny mieszkaniec Bielska Białej i uczestnik warsztatów Fashion Writing. Na co dzień studiuje Historię Sztuki w Krakowie ale od klasycznej krytyki bliżej mu do mody i stylizacji. Latem wraz z grupą znajomych założył portal deerwith. Znajdują się na nim za równo teksty o muzyce jak i sztuce, i modzie. Paweł dowodzi wszystkim. Robi wrażenie.
    www.deerwith.it

  • Fashion Clip Night WPIS | 14.10.2011

    Wczoraj odbył się pierwszy wieczór z serii „In Motion now”. Jeśli nie udało wam się dotrzeć-żałujcie!

    Słodownia była wczoraj wypełniona po brzegi modą i muzyką. Było sentymentalnie, bo Tomek Sadurski specjalnie na tą okazję wygrzebał kultowe klipy sprzed lat. Cała sala więc nuciła pod nosem i kolejny raz zachwycała się teledyskami-perełkami. Nie zabrakło nieśmiertelnego klipu Bjork „All is full of love” zrobionego przez mistrza, Chris Cunningham’a oraz video-prezentacji kolekcji S/S 2010 Alexandra McQuenna. Nie było was wczoraj? Przyjdźcie dzisiaj! O 18.30 w Słodowni będzie grany „RIZE” LaChapella. Będzie gorąco. A na zachętę jeden z wczorajszych teledysków, który dedykuje wszystkim ilustratorom mody.

     

    Breakbot - Baby I'm Yours (feat. Irfane) - HD from Ed Banger Records on Vimeo.

  • Na podsłuchu WPIS | 13.10.2011

    Trzy dni AFF za nami. Napięcie powoli rośnie.

    Wczoraj po wielu przygodach udało mi się w końcu dojechać na AFF i od razu wpadłam na integracyjne party w Dragonie. Było tłoczno i trochę nieśmiało. Wymieniały się uściski, imiona i mrugnięcia oczkiem. Poznałam Kasię, która będzie robiła naszyjnik z klocków siostrzeńca i Arlette, która wraz z mamą prowadzi biżuteryjny biznes w Krakowie. Podsłuchałam też zwierzeń przyszłych redaktorów mody. Czeka ich nie lada zadanie. W tym roku zamiast „festiwalowej wkładki” powstaje pełno wymiarowy magazyn, który zimą będzie można kupić w butikach i księgarniach.

    Nasi warsztatowicze dostali 30 stron do zapełnienia. Inspiracji szukają wszędzie, więc uważajcie! Dziś udało mi się jeszcze odwiedzić sąsiedni warsztat projektowania mody i porozmawiać z Domi i Moniką. Szykuje się ciekawy pokaz, dziewczyny w tym roku tworzą pełen asortyment ubrań. Będą więc i sukienki, i płaszcze, i spodnie. Wszystko jak co roku utrzymane w jasnych kolorach i raczej codziennym stylu. Póki co na warsztatach panuje atmosfera rozgrzewki, powoli klarują się pomysły, zacieśniają znajomości. Po weekendzie jednak trzeba będzie ostro zabrać się do pracy. Dziś jeszcze można pozwolić sobie na mały relaks idąc choćby na in Motion Now. Czyli przygotowany przez Tomka Sadurskiego wybór filmów powstałych przy współpracy z najbardziej wpływowymi projektantami tej dekady. Idziecie? Ja na bank. Do zobaczenia o 18:30 w Słodowni!

  • TEAM WPIS | 12.10.2011

    Festiwal ruszył już pełną parą! Nie byłoby go jednak, gdyby nie szóstka wspaniałych, którzy grubo kilka miesięcy przed początkiem AFF zaczęli nad nim pracować.

    Poznajcie niestrudzonych, nieśmiertelnych i nieugiętych:

    Basia Matelska- kuratorka, pomysłodawczyni, dyrektorka marketingu i PR. Siła napędowa AFF, bez jej energii i rozbrajającego uśmiechu festiwal nie miał by prawa istnieć.

    Agnieszka Wiśniewska- kobieta to zadań specjalnych. Producentka, organizatorka, współautorka festiwalu. Twardy negocjator, dzięki jej rozmowom ze sponsorami na festiwalu niczego nie brakuje, szczególnie alkoholu po gali.

    Łukasz Mikołajczak- koordynator ds. projektów marketingowych, producent kampanii. Dzięki jego wzmożonej pracy możemy brać udział w spotkaniach z prof. Hendrykowskim.

    Grzesiek Bibro – koordynator ds. PR. Człowiek tysiąca pomysłów. Nieustannie pracuje przygotowując materiały dla prasy, organizując wywiady, zajmując się PR. W wolnych chwilach koordynuje AFF Open University.

    Ania Sacha – Koordynator ds. marketingu. Iskrząca się energia. Zwykle robi pięć rzeczy na raz, między innymi prowadzi kampanię, zajmuje się blogiem, Facebookiem, stroną AFF, nadzoruje powstawanie logo. Zwykła się nie poddawać.

    Asia Tupalska – asystentka działu , nasz człowiek na AFF. Zajmuje się brudną robotą, odpowiada za zgłoszenia i zaproszenia na festiwal i współpracuje przy produkcji. Jest niezniszczalna.

    Na koniec należy wspomnieć o stażystach: Martynie Dłużewskiej, Esterze Józefowicz i Mateuszu Kuczmie. Bez ich poświęcenia i pracy festiwal nie działałby tak dobrze. Wspaniała szóstko! Dzięki, że jesteście!

  • Start! WPIS | 11.10.2011

    Wszyscy na miejscach, można zaczynać?

    W takim razie oficjalnie ogłaszam, że Festiwal Art and Fashion 2011 jest rozpoczęty i nic mu już nie może przeszkodzić. Nie straszne są mu gradobicia, odwołane wybory i minusowe temperatury. Cokolwiek się nie wydarzy będziemy projektować, rysować, fotografować, pisać i najważniejsze bawić się. Nie ważne czy jesteście na warsztatach, czy mieszkacie w Poznaniu i ile macie lat. Wpadajcie do Starego Browaru po porcję mody , sztuki i inspiracji. Nie przegapcie okazji i przychodźcie tłumnie do 21 października. Następne AFF dopiero za rok!

  • Koterie WPIS | 10.10.2011

    Marcin Różyc lubi mieć swoje zdanie. Do mojego ostatniego wpisu jak zwykle dorzucił swoje trzy grosze.

    A tak właściwie nie grosze a fotografie, i nie trzy a cztery, reszta się zgadza. Zdjęcia są z planu zachwalanych „Ziół i Chwastów” i odsłaniają kolejne kulisy AFF zagadki. Jak widać festiwalowa rodzina jest duża, nie tylko zna się reżyser i stylista, ale także biżuteria prezentowana na modelkach zrobiona jest przez Anie Orską (nauczycielkę na AFF) i Aleksandrę Przybysz (uczennicę). Świat AFF jest jednak bardzo mały. Pozdrowienia od Marcina i dla Marcina.

    Do zobaczenia jutro!

  • Chrut und Uchrut WPIS | 07.10.2011

    „1920 Bitwa Warszawska” wcale nie jest najlepszym polskim filmem w 3D. Dużo piękniejszy jest modowy klip „Zioła i chwasty” W. P. Onaka i Marcina Różyca, który powstał w ramach polsko-niemieckiego projektu Sąsiedzi 2.0.

    Sąsiadami jesteśmy od dawna, ale wciąż mało o sobie wiemy, nie znamy swoich kultur, sztuki, mody. Projekt „Zioła i chwasty” miał przybliżyć artystów z dwóch stron granicy. Jego celem było stworzenie modowego teledysku, w którym będą przeplatać się Niemiecka i Polska estetyka. Zadaniem projektantów było zaprojektowanie kostiumów zainspirowanych kulturą sąsiadów i nagranie krótkiego, modowego klipu. Później międzynarodowe jury wybrało najciekawszy pomysły, które pojawiły się w filmie. Efekt możecie zobaczyć sami. Co ciekawe przy tym międzynarodowym projekcie spotkało się nie tylko dwóch wyznawców mody, ale także dwóch artystów związanych z AFF.

    W.P. Onak jest nie tylko reżyserem filmów modowych, który pracował dla takich marek jak Alexander McQueen czy Swarovski, ale także pasjonatem-fotografem. Swoje autorskie projekty pokazywał podczas Tygodni Mody w Londynie, Paryżu i Nowym Jorku. „Zioła i Chwasty” to jego autorski pomysł, a zarazem pierwszy modowy film w technice 3D w Europie Centralnej.

    Marcin Różyc jest z kolei dziennikarzem modowym i stylistą. Na co dzień pisze o modzie do Exklusiva, K Mag, Elle, współpracuje również z telewizją. Od dwóch lat prowadzi też warsztaty Fashion Writting na AFF.

    Fajnie, że przed festiwalem oboje się spotkali. Fajnie, bo powstał naprawdę ciekawy projekt. Nawet jeśli nie udało wam się ukraść okularków po seansie „1920 Bitwa Warszawska” obejrzyjcie „Zioła i Chwasty”. Warto.

    Chrut und Uchrut from PlatformM on Vimeo.

  • Crème de la crème WPIS | 05.10.2011

    W tym roku poznański festiwal odwiedzą nie tylko polskie gwiazdy mody, takie jak Joanna Bojańczyk, Dorota Roqueplo czy Mikołaj Komar, ale także zagraniczne osobistości: Nicholas Kirkwood, Malcolm Barnard i Jina Khayyer.

    Uniwersytet AFF z roku na rok robi się co raz bardziej otwarty na świat. Tegoroczny festiwal rozpocznie wykład Malcolma Barnarda, autora ważnej książki dla miłośników mody, „Fashion, messages and comunnication”. To jednak nie jedyna niespodzianka, którą szykuje dla nas Stary Browar. 12 października w Słodowni odbędzie się spotkanie z Jiną Khayyer, niemiecką dziennikarką mody, która nie tylko publikuje w międzynarodowych magazynach, ale również wprowadza na rynki marki m.in. szwedzkią ACNE. Obecnie Jina zajmuje się modą w paryskim wydaniu największego niemieckiego dziennika Fraknfurter Allgemeine Zeitung. Do Starego Browaru przyjeżdża z wykładem pt. „Communicating content“, zainteresuje on na pewno przyszłych dziennikarzy mody, ale także fotografów z którymi Khayyer współpracuje na co dzień.

    Zakończenie festiwalu będzie jak zwykle, w wielkim, światowym stylu. Tym razem gościem Piotra Zachary będzie projektant i dyrektor kreatywny marki Pollini Nicholas Kirkwood, którego buty w autorskim wydaniu od niedawna można kupić w atelier Gosi Baczyńskiej, a także od dwóch lat w butikach Pollini. Kirkwood to postać nietuzinkowa o czym świadczą chociażby projektowane przez niego buty, małe dzieła sztuki. Na tych wykładach po prostu nie można się nudzić!

  • Mamy Cię! WPIS | 04.10.2011

    Telefony rozdzwoniły się na chwile. Fejsbuk oszalał od „like’ów”. Strona AFF przeszła oblężenie.

    Uff. Już po wszystkim. Mamy wyniki! Wszystkim zakwalifikowanym gratuluje, to początek ciężkiej ale satysfakcjonującej pracy. Tym, którym nie udało się dostać życzę szczęścia na następny rok! A teraz jeszcze małe podsumowanie. Na festiwalu Art and Fashion w Poznaniu w 2011 roku odbędzie się sześć warsztatów, weźmie w nich udział 46 uczestników: 10 chłopców i 36 dziewcząt. Najbardziej męski będzie warsztat video a 100% damski projektowania (nie licząc Krzysia Stróżyny). Proporcje są więc zachwiane, ale może to i lepiej, będzie większa rywalizacja i motywacja do zabawy. Do zobaczenia w Poznaniu, już wkrótce się poznamy!

  • Na raut! WPIS | 03.10.2011

    Do rozpoczęcia AFF zostało 8 dni. Warto już dziś pomyśleć o kreacji, którą włożycie na finałową galę.

    Zakończenie festiwalu, to wielkie wydarzenie: ogłoszenie zwycięzców, pokazy mody, wystawy prac. To też niepowtarzalna okazja żeby zaprezentować się przed polskim światem mody. Zagadać do ważnego dziennikarza przy zimnym bufecie, wypić drinka z projektantem, porwać na parkiet Grażynę Kulczyk. Warto więc zawczasu pomyśleć o stroju, który włożymy na siebie. W końcu to festiwal mody i to ona tu króluje. Dla mnie zdecydowanie najważniejsze są dodatki: buty i biżuteria. Dziś pokaże wam co na ten temat mają do powiedzenia absolwentki AFF.

    Zaprojektowane przez Izabele Kropidłowską buty Woolen Creations to połączenie dwóch pasji studentki projektowania graficznego w Poznaniu: grafiki i wzornictwa, obcasów i pomponów. Efekt jest piorunujący! Izabela wykorzystała wełnę do otulenia obcasów, co ciekawe nie ominęła nawet podeszwy na której nitki układają się w kolorowe, finezyjne wzory. Wykorzystanie wełny jako tworzywa, pozwoliło jej stworzyć unikatowe pary butów, które są nie tylko bardzo kobiece ale też zabawne i szalone..

    Ola Przybysz  to z kolei mistrzyni w projektowaniu biżuterii. Na co dzień jest studentką architektury wnętrz. Swoje zamiłowanie do formy i geometrycznych kształtów przeniosła na swoją biżuterię, która jest ostra, minimalistyczna i bardzo oryginalna. Jej kolekcja „Origami” inspirowana sztuką składania papieru, to idealna propozycja na finałową galę.

    Tu możecie ją kupić: www.aleksandraprzybysz.pl

  • Będzie BIBA! WPIS | 30.09.2011

    Dla tych z was, którzy nie zaglądają regularnie na stronę festiwalową mam świetną wiadomość. Tegorocznym gościem AFF będzie Barbara Hulanicki!

    Założycielka kultowej marki Biba, projektantka wnętrz, przyjaciółka Rolling Stonesów, kobieta legenda. Specjalnie dla was przyjedzie ze słonecznego Miami, by przez kilka dni uczyć rysunku na warsztatach ilustracji mody. Nawet jeśli nie umiecie rysować i nie bierzecie udziału w festiwalu koniecznie przyjdźcie na szachownice Starego Browaru popatrzeć na wielką projektantkę. Rzadko kiedy kobiety w tym wieku mają tyle klasy i luzu za razem. Cóż, BIBA jest tylko jedna.



    Ciekawa rozmowa z Barbrą Hulanicki przeprowadzona podczas jej ostatniej wizyty w Polsce na festiwalu AFF 2010

  • Krótka historia logo WPIS | 29.09.2011

    Logo, identyfikacja wizualna to jedna z ważniejszych rzeczy. Znak rozpoznawczy festiwalu, który nie wiadomo kiedy i jak zagnieżdża się w naszej głowie. Dobre logo to już połowa sukcesu. AFF nie ma czego się wstydzić.

    Pewnie dlatego, że do współpracy przy logo zawsze zaprasza absolwentów, bo oni najlepiej potrafią wyrazić to czym jest festiwal. Autorem zeszłorocznej identyfikacji był Robert Kuta. Pamiętacie? Wyglądało trochę jak kartka wydarta z brudnopisu ilustratora. Trochę szkiców, gdzieniegdzie kolor, czcionka jak ręcznie napisana markerem. Robert to postać nietuzinkowa. Uczestnik warsztatów szycia w III edycji AFF, autor bloga, rubryki Anty Styl w Exklusivie, printów do kolekcji Zuo Corp i jeszcze tysiąca rzeczy. Na pewno nie zabraknie go na tegorocznym festiwalu i pewnie jak zwykle zrobi wokół siebie mały show.

    W tym roku logo zaprojektowała Ela Gądek. (możecie je zobaczyć na samej górze strony) „Rysowałam dużo, projekt w sumie cały czas się zmieniał. Nie było to dla mnie łatwe, pierwszy raz współpracowałam z dużą firmą, i większą grupą osób, duża presja. Najpierw praca z Browarem a potem ze studiem graficznym. Ostatecznie został motyw z napisami, które wspólnie wyklarowaliśmy podczas „burzy mózgów” w dziale marketingu. Cieszę się, że coś innego niż rysunek, choć miałam też innych faworytów wśród swoich projektów :)”

    A wam jak się podoba? Ja lubię. Lubię bardzo. 12 dni do festiwalu!
    www.elagadek.blogspot.com 
    http://robertkuta.blogspot.com/ 

  • Kuluary WPIS | 27.09.2011

    Ostatnio pokazałam wam zdjęcia z najnowszej kolekcji Krzysztofa Stróżyny prezentowanej na London Fashion Week. Dziś zajrzymy za kulisy tego wydarzenia!

    Lubię atmosferę backstage’u. Ten popłoch i rozgardiasz. Wbrew pozorom na zdjęciach zza sceny czasem lepiej można wyczuć strój i projektanta, niż na wymuskanych fotach z wybiegu. Widać jak gniecie się sukienka, sypie fryzura, jak coś się nosi. Specjalnie dla was wybłagałam Krzyśka o kulisowe foty. Przy okazji opowiedział mi o swoich inspiracjach. Rekrutacja już za nami więc mogę śmiało je zdradzić. Po pierwsze: mundurki żeglarzy – stąd granat i jeans, po drugie Madonna lat 90 tych a po trzecie: rajska wyspa, której klimaty dominują w kolorystyce. I wszystko stało się jasne. Popatrzcie sami.

    foto: Stephanie Sian Smith

  • „Wszyscy ludzie są żałośni, a najbardziej ja” WPIS | 23.09.2011

    To jedno z ulubionych powiedzonek Krzysztofa Stróżyny. Cóż, więcej w tym kokieterii niż prawdy.

    Podczas zeszłorocznych warsztatów Fashion Writing miałam przyjemność zrobić z nim wywiad. Muszę przyznać, że jest jednym z najsłodszych projektantów jakiego poznałam. Skromny, niepozorny i potwornie ambitny. „Wszystko musi być pod kontrolą, jak coś robię to już na maxa”. Jego uczniowie na pewno nie mają z nim lekko, bo Krzysiek to perfekcjonista z zasadami. Nie macie jednak się czego bać, podczas rozmowy zdradził mi sekret „Jak ktoś jest miły i dobry to na mnie tak działa, że nie mam wyjścia. Mam takie powiedzonko: jesteś sweet, to znaczy, że super” . Zdobyć go więc można dobrocią albo dobrymi relacjami z rodzicami.

    Krzysiek jest obłędnie zakochany w swojej mamie, opowiada o niej bez przerwy, wymyśla jej stylizacje, wspiera. Tworzą naprawdę zgrany team. To co jednak najbardziej urzeka w Krzyśku, to jego niesamowite wyczucie mody. Geometryczne wzory, pudrowe kolory, klasyczne kroje to wyznaczniki stylu Stróżyny. Trudno się oprzeć jego kreacjom. Mnie szczególnie urzekła pokazana podczas ostatniego Londyńskiego Fashion Week’a wiosenno-letnia kolekcja. Majstersztyk. Popatrzcie sami!

    więcej zdjęć

  • Nie może was zabraknąć! WPIS | 22.09.2011

    Hej Poznaniacy! Macie jutro wolny wieczór? Jeśli tak to serdecznie zapraszam w piątek 23 września o godz. 19.00 na pokaz najnowszej kolekcji marki Tomaotomo w butiku La fabu w Starym Browarze. Będzie można nie tylko obejrzeć świetne ubrania, ale również porozmawiać z ich projektantem Tomaszem Olejniczakiem.

    Zachęcam też do rozglądania się za Mateuszem Sudą, który jest absolwentem warsztatów rysunku modowego na AFF a przy okazji na stałe współpracuje z marką tworząc dla nich ilustracje. Sudę warto łapać nie tylko dlatego, że jest fajny, ale też dlatego, że ma spore doświadczenie i chętnie wam opowie o pracy na festiwalu. W końcu czasu zostało już bardzo mało, może więc warto poszukać inspiracji w dobrych, browarowych przestrzeniach.


    http://www.tomaotomo.com/ 

  • 3! 2! 1! 0! START WPIS | 20.09.2011

    Odliczanie czas zacząć. Ci z was, którzy chcą wziąć udział w warsztatach muszą zacząć intensywnie pracować - 25 września mija termin nadsyłania prac.

    Konkurencja jest duża, ale warto spróbować, bo AFF to wyjątkowa szansa. Z resztą nie muszę wam tego mówić, wystarczy spojrzeć na osiągnięcia laureatów poprzednich lat żeby uwierzyć. AFF to jednak nie tylko warsztaty dla wybranych, to także pokazy filmów , wykłady i spotkania w których mogą brać udział wszyscy chętni. Warto już dziś zajrzeć na stronę z programem i zaplanować sobie wilgotny październik w Starym Browarze.

    Ostrzegam! Na najciekawsze propozycje trudno się dostać, dlatego warto przyjść wcześniej i zająć sobie miejsce. Program Open Univeristy to często jedyna okazja na spotkanie z ludźmi, którzy na co dzień zajmują się modą, warto więc uzbroić się w cierpliwość, przyjść i posłuchać. Ja już mam kilka swoich typów, których nie odpuszczę. Zdradzić wam?

  • Świetlne inspiracje WPIS | 19.09.2011

    Podobno w skrzynkach pocztowych można już znaleźć katalog IKEA. Przynajmniej Kasia Tusk już w swojej znalazła. Mateusz Suda- absolwent AFF, nie musiał szukać po skrzynkach sąsiada, lampę skandynawskiej firmy dostał za darmo. Nie po to jednak, żeby ustawić ją w swoim salonie, tylko żeby wraz z 25 ilustratorami zmienić jej wizerunek.

    Cała akcja odbyła się w ramach wystawy „Respect It’s the Light”, która miała miejsce na targach sztuki i mody Need for Street vol 3. Mateusz już drugi raz wziął udział w tej akcji. Można mu tylko pogratulować, nie dość, że zrobił śliczną lampę, to jeszcze dochód z jej sprzedaży został przekazany Fundacji dla dobra dziecka. Nie muszę wspominać, że filmik z całego przedsięwzięcia nakręcił również Mateusz. Cóż, człowiek maszyna. Będzie o nim jeszcze głośno. Na tym blogu na pewno!

    Need for Street vol.3 from Mateusz Suda on Vimeo.

  • Z pierwszej ręki WPIS | 19.09.2011

    Robiąc wywiad z Tomkiem Sadurskim nie mogłam zapomnieć o AFF. Tomek prowadzi warsztaty od trzech lat, to wystarczająco dużo by wyrobić sobie opinie o uczestnikach i festiwalu. Dziś specjalnie dla was fragmenty jego wypowiedzi, w październiku cały tekst w kwartalniku BR&. Tajne przez poufne.

    Jakie masz wrażenia dotyczące festiwalu?
    Super współpraca, bardzo dobra energia, świetna wymiana, młoda, kosmopolityczna kadra. (..) Stworzyłem grupy, które miały ciekawą dynamikę, wzajemnie sie inspirowały i od siebie uczyły (..) W tym roku zależy mi na jeszcze bardziej intensywnej wymianie z innymi warsztatami mody, szczególnie z grupą projektantów. Atmosfera na AFF jest bardzo szczera, bez nadęć, pozy.

    Jak wybierasz uczestników?
    Nie liczy się doświadczenie. Większość tych ludzi nie pracuje z rysunkiem mody na co dzień. Ważniejsze jest znalezienie swojego języka. Chodzi o pomysł i sposób wyrażania się. Nie chce fashion victim, chce świadomości mody i kultury, wyczucie kontekstu i umiejętność przedstawienia tego w rysunku. (..)

    Widzisz potencjał wśród ludzi, którzy rekrutują się na warsztaty?
    Oczywiście. Podoba mi się, że młodzi ludzie mają teraz oczy i uszy pootwierane na nowoczesne media. Brakuje im jedynie doświadczenia w praktyce i obiektywnej samooceny: brak wiary we własny talent jest czasem tak nieproduktywny jak zbyt duża dawka samo zachwytu.


  • Dzikość w sercu WPIS | 16.09.2011

    Moda lubi się fotografować. Ładna modelka z egzotycznym tłem, tak wyglądają przeciętne magazynowe sesje. Wygięta poza, zblazowana mina, wiatr we włosach. Nuda.

    Co innego kiedy plener zamieni się w industrialną przestrzeń, a modelkami będą nie tylko atrakcyjne dziewczyny ale też dzikie zwierzęta

    Modowe fotografie Łukasza Brześkiewicza to poezja. Drapieżne i kobiece, starannie zakomponowane i intrygujące. To nowa jakość w modowej fotografii, którą trudno przeoczyć. Łukasz nie tylko wygrał AFF, ale też zdobył dwie nagrody w konkursie Viva Photo Avards. Ponadto w maju będzie można zobaczyć więcej jego fotografii na wystawie Young Fashion Photographers Now podczas Fashion Week. Sesja z dzikim zwierzętami ma jeszcze jeden atut, biżuteria zaprezentowana na modelkach to projekt Aleksandry Przybysz- laureatki warsztatów AFF. Dobrany z nich duet. A wy działacie?

  • Język w tarapatach WPIS | 09.09.2011

    „Zdezelowanym golfem mknąć przez piaski pustyni, zaliczyć plaże Bora - Bora i Rimini, budzić respekt wśród tubylców. Damien ma proste marzenia, sam jest prostym chłopakiem ze wsi. Wyplewi ogródek, powie sąsiadce bez ogródek, że irytuje go skowyt jej psów uwięzionych na łańcuchu, przerzuci obornik.”

    Marzenia bywają różne, czasem nawet się spełniają. Tak było przynajmniej w życiu Damiena i Bogusi, i Marka Krowińskiego. Oni dostali Turcję, on możliwość publikowania swoich opowiadań. Nie znacie jeszcze Bogusi i Damiena? Koniecznie więc zajrzyjcie do najnowszego Exklusiva. Od kilku miesięcy Marek, absolwent AFF, na łamach pisma dzieli się z nami ich kolejnymi przygodami. Bogusia to super women. Jej świat jest pastiszem naszego świata, jej życie jest życiem pudelka a jej myśli są odbiciem małomiasteczkowych marzeń. Język Marka to niekończący się ciąg skojarzeń i językowych kalek. Jest giętki, mocny i niewybredny. Bogusia i Damien to uosobienie polskich kompleksów, tanich ambicji i brudnych myśli. Marek, który sam nazywa siebie chłopakiem ze wsi jest wnikliwym obserwatorem podmiejskich pejzaży. Bójcie się, bo ten chłopak nie przebiera w słowach!

  • Paryż, Berlin, Warszawa. Tomek Sadurski ekspress WPIS | 08.09.2011

    Po wielu perturbacjach, międzynarodowych telefonach i podróżach ekspresami udało mi się w końcu spotkać na wywiad z Tomkiem Sadurskim. Spędziliśmy miłe, słoneczne popołudnie w jednej z warszawskich kawiarni.

    Tomek był w świetnym humorze po ekscytujących wakacjach na włoskiej wyspie. Dni i noce w cieniu aktywnego wulkanu dały mu mnóstwo energii i natchnęły go nowymi pomysłami. Oprócz wspominania ostatniego AFF, rozmawialiśmy również o Berlinie, z którego oboje właśnie się wyprowadziliśmy i o rysowaniu oczywiście. Tomek wyznał mi kilka sekretów, między innymi opowiedział mi o swojej obsesji gorylami, fascynującym baletowym projekcie i współpracy z Andrea Crews. Bywał też tajemniczy, szczególnie w kwestii swoich planów na przyszłość. Wkrótce na blogu opublikuje fragmenty wywiadu. Tych, których zaciekawią odsyłam do kwartalnika BR&, magazynu Centrum Sztuki i Biznesu Stary Browar, w październiku ukaże się tam cały wywiad. Sama jestem ciekawa.

  • Lektura obowiązkowa WPIS | 05.09.2011

    „Ostatnie tango w Paryżu” to film kultowy dla pokoleń. To nie tylko Marlon Brando w niezapomnianej roli i kontrowersyjna opowieść o seksualnej, sadomasochistycznej relacji, to także obraz mody tamtych czasów.

    Właśnie tym aspektem zajmie się podczas „AFF in Motion” wybitny filmoznawca, profesor Marek Hendrykowski. Jeśli do tej pory nie miałeś okazji zobaczyć tego filmu, przyjdź koniecznie 17 października o 21.30 do Multikina w Starym Browarze. Seans jest bezpłatny a poprzedzająca go prelekcja bezcenna. Jeśli choć raz widziałeś już „Ostatnie tango w Paryżu”, to raczej nie muszę cię namawiać. Mogę jedynie poprosić, żebyś zwolnił miejsce tym, którzy się zagapili. To trzeba zobaczyć.

  • „Aux couleurs de l'été indien” WPIS | 30.08.2011

    Swego czasu francuska piosenka Joe Dassin o babim lecie rozmiękczała każde kobiece serce. Cóż, co może być piękniejszego o spaceru po plaży z ukochaną u schyłku lata.

    Babie lato to zdecydowanie moja ulubiona pora roku, jeszcze trochę ciepła, jeszcze długie dni, ale już światło słońca zupełnie inne, bardziej miodowe niż jaskrawe. W takim właśnie wrześniowym kolorze żółci utrzymana jest kolekcja Olgi Mieloszyk- laureatki AFF i absolwentki ASP w Łodzi. Projektantka kontrastowo zestawia ją z głębokim granatem. Efekt jest mocny, wyrazisty, gdzieniegdzie przełamany delikatnym brudnym różem. Kolekcja jest jednolita i konsekwentna, utrzymana w eleganckim stylu. Olga bawi się w niej formą, budując lekkie, przestrzenne konstrukcje, przypominające fale na morzu czy chmurki. Warto zwrócić też uwagę, na zaprojektowane przez nią buty, które świetnie dopełniają ten jesienny look. Kolekcja w sprzedaży już wkrótce. Warto śledzić stronę Olgi Mieloszyk, będzie się działo.

    Piosenkę Joe Dassin możecie posłuchać tutaj:

  • Helmut N. i kropka WPIS | 28.08.2011

    Ostatnio polecałam wam wystawę Visions of Fashions w Berlinie na której zaprezentowane są rysunki modowe i fotografie znanych artystów ostatnich 30 lat. Wybraliście się? Chcecie więcej?

    Jeśli tak to wpadnijcie koniecznie do muzeum Helmuta Newtona na Charlottenburgu obejrzeć jego polaroidy. Na wystawie „Helmut Newton- Polaroids” zaprezentowane jest ponad 300 fotografii wykonanych kultowym aparatem Polaroid. Artysta zaraził się tą techniką w latach 70 tych. Głównie używał Polaroidów jako „brudnopisów”, które pozwalały mu szybko przetestować światło i kompozycje. Zdjęcia często opatrywał komentarzami, które z dzisiejszego punktu widzenia wydają się bezcenne. Wystawa pozwala nam wejść w kulisy świata mody ostatnich 40 lat. Na polaroidach utrwalone są zarówno kultowe sesje jak i prywatne sytuacje. Nawet w nieczystych zdjęciach-szkicach czuć rękę mistrza. Wystawę można oglądać do 20 września, według mnie jest ona świetnym dopełnieniem Visions of Fashions i nieustającą inspiracją. Wpadajcie do Berlina, to droga do mody!

  • Rekrutacja na AFF Workshops ruszyła! WPIS | 26.08.2011

    Ruszyła rekrutacja na warsztaty w ramach V edycji Art &Fashion Festival. Tegoroczne warsztaty skupione będą wokół: projektowania ubioru, rysunku modowego, fotografii modowej, pisania o modzie i projektowania biżuterii. Po raz pierwszy odbędą się również satelickie warsztaty tworzenia filmów mody!

    Szczegóły na stronie

    Spieszcie się i przesyłajcie swoje zgłoszenia do 25.09.2011 do Starego Browaru!

  • „I wish he was my boyfriend” WPIS | 24.08.2011

    Muzyka i moda to idealny zestaw. Wystarczy spojrzeć na najbardziej znane musicale takie jak „Hair” czy „Grease” żeby przekonać się, jak dobrana z nich para.

    Najnowszy teledysk amerykańskiej grupy Best Coast to kolejny przykład świetnego połączenia dobrej muzyki i ciekawych stylizacji. Zachowany w rockandrollowym klimacie klip to w rzeczywistości wzruszająca miłosna historia w stylu Romea i Julii. Kawałek jest tym bardziej warty obejrzenia, bo został wyreżyserowany przez znaną amerykańską aktorkę Drew Barrymore. Zakładajcie więc skór, ćwieki i glany i ruszajcie z Best Coast na uszach w miasto. Ja zapuszczam włosy, fryzura Veroniki stylizowana na lata 50te, zawróciła mi w głowie.

    Best Coast - Our Deal from sssnake on Vimeo.

  • Być kobietą WPIS | 22.08.2011

    Woody Allen powiedział kiedyś: „Moje życie jest żałosne. Ostatni raz byłem w kobiecie zwiedzając Statuę Wolności”.

    Nie wiem czy Marcin Szłapka był kiedyś w Nowym Jorku, ale wiem, że w przeciwieństwie do neurotycznego reżysera zna kobiece ciało i psychikę jak nikt inny. Projekty zeszłorocznego laureata warsztatów AFF to kwintesencja kobiecości. Są zmysłowe, delikatne i tajemnicze. Większość z nich wykonuje specjalną techniką, która polega na obszywaniu wełną fragmentów gąbki. Wykonane tak elementy wplata w cały projekt. Pozornie proste sukienki to w rzeczywistości misterne konstrukcje na granicy mody i rzeźby. Równie ciekawie jak zwycięska sukienka prezentuje się zaprojektowana przez Marcina bielizna, która została wyróżniona w konkursie Triumph Inspiration Award 2011. Czerwone, asymetryczne body to coś na pograniczu pruderii i seksu. Z jednej strony kusząco odsłania kobiece ciało, z drugiej tworzy tajemnice. Krwisto czerwona bielizna projektanta to hołd złożony kobiecości. Jeżeli mogłabym na chwilę zostać modelką to tylko w pracowni Marcina Szłapki.


    Więcej...

  • Vision&Fashion WPIS | 11.08.2011

    Z Poznania do Berlina nie jest daleko, a nawet zaskakująco blisko jeśli jedzie się pociągiem i tylko trochę dalej jeśli wybierze się samochód czy złowrogi bus. Nie zależnie od dystansu warto!

    Nie tylko, żeby dotknąć mody na ulicy i pogapić się w witryny światowych butików, ale też żeby zobaczyć wystawę Vision&Fashion, która przedstawia fotografię i ilustracje modowe z lat 1980-2010 czołowych artystów i projektantów. Ekspozycja podzielona jest na dwie części: w pierwszej zobaczymy pracę światowej klasy fotografów (Helmut Newton, Michel Comte) oraz rysowników (Cema Bora, Mats Gustafson czy Tony Viramontes), druga poświęcona jest magazynom modowym. W witrynach pokazane są kultowe okładki, kampanie reklamowe i sesje mody.

    W tej części mamy również możliwość obejrzenia filmów reklamowych znanych marek i przejrzenia czasopism. Za jedyne 4 euro możemy spędzić miłe deszczowe przedpołudnie w skórzanej kanapie oglądając z nostalgią reklamówki Prady, Diora czy Armaniego z przed lat i przerzucając nieśmiertelne „Vogue’i”. Wystawa czynna jest do 9 października, to dobre miejsce by poszukać inspiracji i zrelaksować się przed AFF. Do Berlina jest przecież tak blisko!

     

    Zdjęcia zaczerpnięto ze strony http://suitesculturelles.files.wordpress.com, a kampania Diesla ze strony: http://www.deerwith.it/

  • You are the best WPIS | 10.08.2011

    Dziś dyplomowa animacja Martyny - studentki poznańskiego ASP i przy okazji najbardziej niepokornej absolwentki AFF.

    Podczas festiwalu zajmowała się pisaniem, w życiu bliżej jej do kolorowej kreski. Więcej jej prac możecie zobaczyć na stronie www.martynawroblewska.com. A póki co film z pozytywnym przesłaniem „You are the Best”. Ja w to wierze i wierzę w Martynę a wy? Jak wam idą przygotowania konkursowych prac?

    YOU ARE THE BEST from Martyna Wróblewska on Vimeo.

  • Powiało chłodem WPIS | 09.08.2011

    Deszcz, zimno, wiatr tak wygląda nie tylko polskie lato, tak wygląda, i to już od dawna, to prawdziwsze, skandynawskie. W tym roku znów obiecywałam sobie, że pojadę na Copenhagen Fashion Week i znów mi się nie udało.

    7 sierpnia zakończył się największy, w północnej części Europy, festiwal mody, spóźniłam się kilka dni. Na szczęście zostały po nim video relacje, artykuły a co najważniejsze fotografie. „Style, Simplicity and Quality” to hasło, które przyświeca skandynawskiej modzie. Jest ona stylowa i ekologiczna jak u Melanie Briger. Czasem prosta i elegancka jak u Stine Goya. I prawie zawsze schludna i klasyczna jak u Bruuns Bazaar. Nie jest też wbrew pozorom nudna.

    Wystarczy rzucić okiem na prace awangardowego duńskiego projektanta Henrika Vibskov’a by zrozumieć gdzie tkwi siła północy. Wśród młodych artystów warto również zwrócić uwagę na Norweżkę, Veronice B. Velness. Jej projekty, nie tak futurystyczne jak Vibskova, są kwintesencją nowego skandynawskiego stylu gdzie prostota miesza się z fantazja a klasyka z awangardą. Przyszłe lato już na pewno spędzę w Kopenhadze a póki co zostaje mi rozmarzanie się przy zdjęciach. Wam też polecam, szczególnie gdy zimno i pada.

    Wszystkie zdjęcia ze strony www.copenhagenfashionweek.com

  • Love to love, Paris Paris WPIS | 05.08.2011

    Jeśli już jeździć na rowerze to tylko po Amsterdamie, jeśli jeść bajgle to w knajpie Nowym Yorku a jeśli robić modę to właśnie w Paryżu!

    O tym słodkim mieście marzą wszyscy, którzy choć raz mieli w ręku francuska edycję Vogue’a, jednak niewielu udaję się to osiągnąć. Piotrek Chamier, zeszłoroczny absolwent AFF, znany jest ze swojej zawziętości. Pamiętam jak w dniu pokazu zepsuł się suwak w jego sukience, najpierw jak wszyscy załamał ręce, ale szybko wziął się w garść i wymienił zamek. Był najmłodszym uczestnikiem AFF, który na kurs projektowania pod okiem Krzysztofa Stróżyny zrywał się z lekcji w klasie maturalnej. Jak widać warto było poświęcić kilka zajęć z matematyki, bo dzięki AFF Piotrek dostał się do prestiżowego Studio Bercot w Paryżu.

    Za kilka dni zamieszka w pokoju z widokiem na wieże Eiffla a jak wszystko pójdzie dobrze to za 2 lata będzie stażował u Balanciagi albo Givenchy. Dream come true! Mi pozostaje tylko zanucić wraz z Cathrine Denevue „Paris, paris” i życzyć Piotrowi „Bon Chance!”.

    Kilka projektów Piotrka, którymi podbił Paryż: (zdjęcia Sonia Szóstak) –

  • Festiwal kulis WPIS | 01.08.2011

    Zamknięte ulice. Długie nogi na chodnikach. Zapach luksusu. Kolejki w butikach na Kudammie. Berlin Fashion Week w powietrzu.

    Zadłużone, ubrane w lumpeksie miasto co roku zamienia się na chwilę w ekskluzywną stolicę mody. Przez tydzień lewacki Berlin kryguje się przed światem. Otwarte miasto zamienia się w strzeżone królestwo pokazów, wybiegów, wystaw do którego zwykli ludzie nie mają wstępu. Stojąc na palcach przy barierce, podglądając wielki świat, który przebojem podbił moje miasto zastanawiałam się nad sensem tej imprezy. To co mnie najbardziej interesuje w modzie, to proces jej powstawania. To co mogłam zobaczyć przez dziurkę od klucza, to tylko puste, końcowe efekty. Blask, splendor, szybkie przejście po wybiegu, oklaski. Zabrakło mi w tym wszystkim prawdziwych ludzi, realnych problemów, marzeń, myśli. Moda to przecież nie tylko droga metka projektanta na modelce, to proces w którym równie ważny jest projektant, fotograf, dziennikarz. Rok temu, kiedy byłam w Berlinie zamarzył mi się festiwal kulis. Zapragnęłam Fashion Weeka na opak, od podszewki, gdzie zamiast barierek były by bramki, zamiast bankietu- wykład a zamiast kolekcji sukienek-jedna ale z duszą. Wyjechałam na wschód 239 km. Znalazłam!

  • AFF WPIS | 01.08.2011

    AFF to Poznań. AFF to moda. AFF to nauka i jakby dumnie to nie brzmiało AFF to sukces ale też wielka szansa. Wasza szansa.

    Po raz piąty w historii rusza Art and Fashion Festiwal. Po raz piąty Stary Browar zaprasza młodych zdolnych projektantów, fotografów, dziennikarzy. Po raz piąty Poznań otwiera przed nami kulisy świata mody i wpuszcza do nich każdego. Jeśli liczysz na intratny romans, szybkie pieniądze czy fotę na Pudelku, to raczej nie masz tam czego szukać. Jeśli jednak cenisz sobie dobre znajomości, lubisz zdobywać umiejętności i chcesz pokazać siebie to warto tam być. Można po prostu być, a można też postarać się bardziej i wygrać kurs w prestiżowej londyńskiej szkole. To świetny start w przyszłość. A jeśli nawet tak jak mi nie uda się wygrać, to sam festiwal jest dobrą inwestycją. Można spróbować. Do świata mody nie ma drogi na skróty, są natomiast przewodnicy, którzy pomogą wybrać tą najlepszą. Dla mnie taki był AFF.

  • Basia czeka na McQueena… WPIS | 27.07.2011

    W maju w nowojorskim Metropolitan Museum of Arts otwarto wystawę „Savage beaty”, prezentującą najpiękniejsze projekty Alexandra McQueena.

    Cieszyła się takim zainteresowaniem, że organizatorzy zdecydowali o jej przedłużeniu aż o tydzień. W ciągu ostatnich siedmiu dni wystawy, projekty artysty obejrzało około 23 tysięcy osób. Łączna liczba zwiedzających wyniosła ponad 660 tysięcy, a wśród nich kuratorka AFF Basia Metelska.

    Wystawa piękna, ale wymagająca wysiłku: w kolejce trzeba było czekać aż 2 godziny by wejść do sal wystawowych! Czas oczekiwania mija milej gdy ma się na sobie sukienkę Krzysztofa Stróżyny ;)

  • 52°17‛34“N WPIS | 01.08.2008

    Znalazłam dokładnie tu. Nie w prestiżowej Warszawie, nie w projektanckiej Łodzi ani artystycznym Krakowie czy aspirującym Wrocławiu.

    Najlepszy festiwal modowy znalazłam w piątym co do wielkości polskim mieście. Żeby na niego się dostać nie trzeba było skakać przez barierki, puszczać oko do ochroniarza czy „mieć znajomość” wystarczyło wejść do wielkiego po przemysłowego budynku. Obyło się bez zbędnych fleszy, czerwonych dywanów i alei gwiazd. Choć świat mody to bąbelki, romanse i bankiety ale bez mocnych podstaw to ulotna przyjemność. Tu było konkretnie, prosto i solidnie. W Poznaniu podobno już tak być musi.

O Art & Fashion Festival
O Autorce Bloga